 | Juliusz SłowackiKordian |
Arcydzieło polskiej literatury romantycznej, które pozornie i teoretycznie wszyscy znają na pamięć. Kordian Juliusza Słowackiego to tekst mitologizujący wydarzenia Powstania Listopadowego, by na doświadczeniu Podchorążego, młodzieńca, bohatera romantycznego zbudować proroctwo dla Polski, katolickiego kraju, który pokazał światu sens bezkrwawych rewolucji. Przy okazji jest także refleksją na co najmniej trzy tematy - próby samookreślenia się młodego człowieka wobec otaczającego go świata, palącej kwestii relacji między patriotyzmem a nacjonalizmem oraz samą formą spektaklu teatralnego. Kordian po raz kolejny prowokuje konieczność dyskusji i polemiki w tych kwestiach - jest bowiem doskonałym materiałem, aby opowiedzieć ważną historię o współczesnej Polsce i Polakach. Dla Juliusza Słowackiego nie było żadnych tabu - nie ma ich także dla reżysera Janusza Wiśniewskiego: twórcy niepokojącego i niepokornego, o nader szczególnym i kontrowersyjnym charakterze pisma scenicznego, które dla niejednego widza może okazać się estetycznym zaskoczeniem. Nowoczesna adaptacja Kordiana powstawała w czasie prób - co przyniosło w efekcie śmiałe rozwiązania sceniczne i intelektualne. Dodajmy, że Kordian w Teatrze imienia Juiusza Słowackiego to krakowski debiut reżyserski Janusza Wiśniewskiego - co nadaje całemu przedsięwzięciu posmaku autentycznej rewelacji artystycznej. ceny biletów: normalne I miejsca 45 zł II miejsca 40 zł ulgowe I miejsca 35 zł II miejsca 25 zł III miejsca 20 zł (Balkon II pietro od 31-54 miejsca)
Premiera: 28.04.2006Czas trwania: 2 godz.15min.
Obsada: Za pomoc w realizacji spektaklu dziękujemy
 Spektakl powstał dzięki pomocy finansowejMinisterstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowegow ramach Programu Operacyjnego "Promocja twórczości",Priorytet 1 "Wspieranie wydarzeń artystycznych w Polsce"

Recenzje:Magda Huzarska, "Chodzi mi o to, aby język giętki...", /Gazeta Krakowska nr 102/02/03.05.06/, 05.03.2006
(...)Scena, w której spotykali się Car (Krzysztof Zawadzki) i Wielki Książę (Marcin Kuźmiński). Ich słowny pojedynek o ułaskawienie Kordiana robił wrażenie. Szczególnie, gdy Car niczym wampir wlewał w[...]
...(...)Scena, w której spotykali się Car (Krzysztof Zawadzki) i Wielki Książę (Marcin Kuźmiński). Ich słowny pojedynek o ułaskawienie Kordiana robił wrażenie. Szczególnie, gdy Car niczym wampir wlewał w ucho brata trujące wspomnienia jego najgorszych zbrodni.
Paweł Głowacki, Na Mont Bumcykcyk, /Dziennik Polski/, 02.05.2006
(…) Wtedy słychać słowa. Wtedy wyraźnie da się wyczuć, co by było, gdyby. Nie usypuję żadnych barykad. Nie. Nikogo przeciw nikomu nie szczuję. Nie. Mówię tylko: gdy cichnie martwa tandeta i aktorzy mó[...]
...(…) Wtedy słychać słowa. Wtedy wyraźnie da się wyczuć, co by było, gdyby. Nie usypuję żadnych barykad. Nie. Nikogo przeciw nikomu nie szczuję. Nie. Mówię tylko: gdy cichnie martwa tandeta i aktorzy mówić zaczynają - wraca wielkość Słowackiego. Znakomity w strzępach monologów Grzegorz Mielczarek jako Kordian. Piękne w swych miłościach Anna Cieślak jako Laura i Natalia Strzelecka jako Wioletta. Wszyscy. Zwłaszcza Marcin Kuźmiński (Wielki Książę) i Krzysztof Zawadzki (Car) w wielkim dialogu braci, co mogli zarżnąć świat cały. Nade wszystko zaś - Halina Gryglaszewska, która w epilogu "Testament mój" wygłasza tak, że trudno go będzie zapomnieć. (...)
Justyna Stasiowska, Wchodzimy, wchodzimy, /Dziennik Teatralny/, 01.12.2008
(...) Rozmowa Cara (Krzysztof Zawadzki) i Wielkiego Księcia (Marcin Kuźmiński) to jeden z mocniejszych i ciekawszych elementów spektaklu. Świetnie zagrana i prowadzona jest kolejnym przystankiem w tym[...]
...(...) Rozmowa Cara (Krzysztof Zawadzki) i Wielkiego Księcia (Marcin Kuźmiński) to jeden z mocniejszych i ciekawszych elementów spektaklu. Świetnie zagrana i prowadzona jest kolejnym przystankiem w tym jarmarku osobliwości przepływających przez scenę. Twarze, które widzieliśmy w korowodzie niczym maski nabierają w rozmowie wyrazistego kształtu przypominając siłę dzieła Juliusza Słowackiego. Powoli wypowiadane niskim głosem słowa Cara malują gotycką historię o Angielce i jej śmierci i pokazując bezradność Polski. "Kordian" z potężnej karuzeli groteskowego obrazu człowieka, kraju zmienia się w skupiony, poważny i wspaniały przekaz - "Testament mój" wygłoszony przez Halinę Gryglaszewską stawia w cieniu cały jarmark, karuzele robiąc miejsce dla nowego.
| |