 | Maciej Wojtyszko O rozkoszy |
Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich dramatopisarzy, a jednocześnie reżyserów teatralnych i filmowych, twórca znakomitych spektakli: Bułhakow, Kraina kłamczuchów i Całe życie głupi, z wielkim powodzeniem prezentowanych w ostatnich latach na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego powraca znów w podwójnej roli – jako autor i reżyser – podejmując swoje ulubione tematy, których kanwą są autentyczne wydarzenia historyczne. Tym razem jest to pasjonująca opowieść o mało znanym, a dzięki temu wręcz sensacyjnym fakcie – o trwającej pięć miesięcy wizycie francuskiego filozofa i pisarza Denisa Diderota, autora słynnego Kubusia Fatalisty i jego pana na dworze carycy Katarzyny II w 1774 roku. Ta świetnie napisana sztuka, łącząca gruntowną wiedzę filozoficzną i historyczną z ogromnym, właściwym autorowi poczuciem humoru i dramaturgiczną perfekcją, opowiada o konflikcie wewnętrznym niezależnego duchowo myśliciela skonfrontowanego z mechanizmami opresywnej władzy. W dramacie Wojtyszki ścierają się ze sobą dwa całkowicie nieprzystawalne światy – jasna, przepojona duchem Oświecenia Francja i mroczna, tajemnicza, niebezpieczna Rosja. Ale nie tylko – sztuka opowiada też o odwiecznej wojnie intelektu i zmysłów, męskości i kobiecości, racjonalizmu i erotyzmu, a przede wszystkim daje możliwość uczestniczenia w spotkaniu postaci, których atrakcyjność nie wymaga żadnej rekomendacji – wielkiego filozofa-encyklopedysty i owianej aurą skandali carycy – od stuleci nieprzerwanie fascynującej i inspirującej artystów. ceny biletów I miejsca normalne 45 zł ulgowe 35 zł II miejsca normalne 40 zł ulgowe 25 zł III miejsca 20 zł ( Balkon II piętro miejsca 11-20) UWAGA! W trakcie spektaklu używany jest stroboskop.
Premiera: 31.01.2010Czas trwania: 2 godz. 15 min.
Obsada:Recenzje:Paweł Głowacki, Ludzie z najbliższego miejsca, /Dziennik Polski nr 26 /, 01.02.2010
(...) Lekkość, zwiewność. Jeśli kto woli - brak pretensji do bycia czymkolwiek innym, niż lekko, zwiewnie opowiedzianą bajką o domniemanym petersburskim romansie jurnej carycy z geniuszem, co lubił ws[...]
...(...) Lekkość, zwiewność. Jeśli kto woli - brak pretensji do bycia czymkolwiek innym, niż lekko, zwiewnie opowiedzianą bajką o domniemanym petersburskim romansie jurnej carycy z geniuszem, co lubił wszędzie łazić w szlafroku. A już z pewnością brak jest w Wojtyszce (znakomita to nieobecność) pretensji do nachalnego serwowania prawdy. Na kanwie paru faktów - Wojtyszko zmyśla. Z palca wysysa zdania smakowite i układa je w eleganc-ką przypowieść o zauroczeniu jej ciała jego mózgiem (i odwrotnie), o obopólnej fascynacji, grze erotycznej, miłości i fiasku miłości. Wojtyszko zna odwieczną zasadę: nie ważne jak było, ważne jak się napisało. Jemu "O rozkoszy" napisało się tak, że człowiek na widowni przez dwie godziny i dwadzieścia minut nie głupio wypoczywa na fikcji.
Tomasz Mościcki, O rozkoszy imperialnej, /Dziennik Gazeta Prawna dodatek- Kultura nr 25/05/07-02-10/, 10.02.2010
Najnowsze przedstawienie Macieja Wojtyszki jest nie tylko kolejną z jego biograficznych sztuk. "O rozkoszy" swoją treścią, a nade wszystko miejscem akcji, mówi coś ważnego o tym, co dzieje się tuż obo[...]
...Najnowsze przedstawienie Macieja Wojtyszki jest nie tylko kolejną z jego biograficznych sztuk. "O rozkoszy" swoją treścią, a nade wszystko miejscem akcji, mówi coś ważnego o tym, co dzieje się tuż obok nas, ponad naszymi głowami. Przypomina o teatrze zaangażowanym w dyskusję o współczesności w sposób daleki od nachalności
Justyna Nowicka, Caryca rozpustnica ogrywa filozofa, /Rzeczpospolita nr 34 /, 10.02.2010
Legendarny przepych rosyjskiego dworu znajduje na scenie Teatru im. Słowackiego zaskakująco powściągliwą, umowną formę. Za jedyną dekorację służy imponująca lustrzana ściana (znakomite dzieło scenogra[...]
...Legendarny przepych rosyjskiego dworu znajduje na scenie Teatru im. Słowackiego zaskakująco powściągliwą, umowną formę. Za jedyną dekorację służy imponująca lustrzana ściana (znakomite dzieło scenografki Anny Sekuły), przypominająca i pełne pompy wyposażenie sal Pałacu Zimowego, i kapiące od złota cerkiewne Carskie Wrota. Mocne, milczące tło sugeruje ośrodek władzy i centrum kultu jednocześnie. Przedstawienie oparte jest na racjach i emocjach. Szkoda, że nie zawsze artykułowanych z równą siłą. Obok świetnych ról Lidii Bogaczówny (caryca Elżbieta) czy Joanny Mastalerz (Katarzyna II) blado i nieprzekonywająco wypada Diderot Tomasza Międzika (...)
Justyna Nowicka, Filozoficzna rozkosz u Słowackiego , /Kraków nr 2/3/02/03-2010/, 01.03.2010
Na przekór teatralnym modom Maciej Wojtyszko konstruuje na scenie filozoficzne przypowieści. Czyni to z wdziękiem i nie ukrywając, że bawi się umownością takiej sytuacji. Mimo pikantnej sugestii w tyt[...]
...Na przekór teatralnym modom Maciej Wojtyszko konstruuje na scenie filozoficzne przypowieści. Czyni to z wdziękiem i nie ukrywając, że bawi się umownością takiej sytuacji. Mimo pikantnej sugestii w tytule sztuka Wojtyszki "O rozkoszy" nie traktuje o seksie. Głównym tematem dramatu jest problem wolności i władzy, prawdziwie "niebezpieczne związki" pomiędzy rosyjską carycą Katrzyną II a francuskim filozofem Denisem Diderotem. Tekst koncentruje się na kilkumiesięcznym pobycie filozofa na jej petersburskim dworze w 1774 roku. Wojtyszko pozbawia swoich aktorów prawie wszystkich teatralnych podpórek. To przedstawienie jest jak rozprawa oparta na racjach i emocjach.
Łukasz Drewniak, Encyklopedysta w zalotach, /Przekrój nr 11/16.03/, 18.03.2010
(...) Wojtyszko opowiada tę historię za pomocą teatru kostiumowego, prowadząc ją w eleganckich i ironicznych konwersacjach. Tomasz Międzik jest Diderotem ospałym i nieporadnym w amorach. Brawurowo rol[...]
...(...) Wojtyszko opowiada tę historię za pomocą teatru kostiumowego, prowadząc ją w eleganckich i ironicznych konwersacjach. Tomasz Międzik jest Diderotem ospałym i nieporadnym w amorach. Brawurowo rolę faworyta Potiomkina wiedzie Wojciech Skibiński. Rafał Dziwisz jako obły i cyniczny agent Grimm zagrał chyba najlepszą rolę w karierze. Joanna Mastalerz (Katarzyna) z uciemiężonej dzieweczki zmienia się w sawantkę z rokokowym afro na głowie, by na koniec objawić oblicze chutliwej, bezwzględnej modliszki. Patrząc, jak uwodzi Diderota, zaczynałem żałować, że nie dość pilnie studiowałem filozofię.
Karolina Szczepanowska, Rozkosze władzy, /Teatr nr 5/2010/, 31.05.2010
Najciekawsze w krakowskim przedstawieniu są kobiece bohaterki – fascynujące, niejednoznaczne, o skomplikowanej, urzekającej osobowości. Caryca w wykonaniu Joanny Mastalerz, subtelna i filigranowa, zac[...]
...Najciekawsze w krakowskim przedstawieniu są kobiece bohaterki – fascynujące, niejednoznaczne, o skomplikowanej, urzekającej osobowości. Caryca w wykonaniu Joanny Mastalerz, subtelna i filigranowa, zachwyca niezłomnością charakteru. Niemal każda scena z udziałem aktorki to prezentacja innego wizerunku kobiety.(…) Aktorskim majstersztykiem jest drugoplanowa rola Lidii Bogaczówny. Elżbieta, caryca Rosji, roztacza blask władzy absolutnej. W wytwornej dworskiej sukni, nie tracąc nic z elegancji gestów, poddaje Katarzynę torturom dworskiej etykiety.(…) Inne odcienie kobiecości przynosi aktorska kreacja Marty Waldery. Jej Mawra, w trzech odsłonach – damy dworu, aktorki, kurtyzany – ujmuje delikatnością, wrażliwością, zmysłowością.(…) Wojtyszko posługuje się teatrem kostiumowym, by w wyrafinowanej scenicznie formie ukazać bezlitosną walkę o wpływy i władzę. To przedstawienie jest inteligentną rozgrywką wytrawnych graczy, którymi targają zgubne namiętności, mroczne obsesje, ukryte pasje.
| |