English version Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Aktualne spektakle

Agatha Christie

Pułapka na myszy

reżyseria: Olga Lipińska
scenografia: Ryszard Melliwa
kostiumy: Magdalena Tesławska
muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz
reżyseria światła: Tomasz Wert
asystent reżysera: Marcin Kuźmiński
inspicjent : Anna Wójcicka

Do niewielkiego pensjonatu pod Londynem przyjeżdżają pierwsi goście. Nie wiedzą jeszcze, że poprzedniego dnia w mieście popełniono zbrodnię. Morderca zapowiedział kolejne ofiary, a jego trop prowadzi wprost do pensjonatu, który właśnie został odcięty od świata przez zamieć śnieżną. Właściciele i goście "Monkswell Manor" znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ale równie dobrze każdy z nich może okazać się mordercą. Atmosfera niepokoju i wzajemnych podejrzeń gęstnieje z minuty na minutę. Adaptacja sceniczna jednej z najsłynniejszych opowieści królowej kryminału grana jest w Londynie nieprzerwanie od 1952 roku i mimo ponad 20 tys. przedstawień trudno dostać na nią bilety. Prezentujemy ją w mistrzowskiej realizacji Olgi Lipińskiej.

 

ceny biletów:

normalne

I miejsca 50 zł

II miejsca 40

ulgowe

I miejsca 35

II miejsca 25 zł

 

 

 

 

 

Premiera: 15.05.2007

Czas trwania: 2 godz.


Obsada:

MOLLIE RALSTON:   Barbara Kurzaj
PANI BOYLE:   Anna Sokołowska
PARAVICINI :   Marcin Kuźmiński
GILES RALSTON:   Grzegorz Łukawski
CHRISTOHER:   Grzegorz Mielczarek
MAJOR METCALF:   Feliks Szajnert
PANNA CASEWELL:   Marta Chodorowska
SIERŻANT TROTTER:   Krzysztof Piątkowski

Recenzje:

Hubert Michalak, Smutna nieobecność napięcia, /Nowa Siła Krytyczna, www.e-teatr.pl/, 17.09.2007

(...) Na szczególne uznanie zasługuje postać samej Agathy Christie w wykonaniu Marcina Kuźmińskiego. To najbardziej osobna w spektaklu - i zdecydowanie najlepsza rola. Warta zauważenia jest też praca [...]

...

(...) Na szczególne uznanie zasługuje postać samej Agathy Christie w wykonaniu Marcina Kuźmińskiego. To najbardziej osobna w spektaklu - i zdecydowanie najlepsza rola. Warta zauważenia jest też praca Kuźmińskiego w roli cwaniaka Paraviciniego - zabawna nieporadność językowa nadaje tej postaci ciepły, komiczny ton. (…)

 

Paweł Głowacki, Pierścionek z myszą bez korony, /Dziennik Polski nr 217/, 17.09.2007

(…)W dzisiejszych czasach scenicznych trzeba być litym desperatem, by odgrzewać odwieczne kluski, że mianowicie mysz to mysz a nie problem społeczny, scena to scena a nie sprawa dla reportera, zaś tea[...]

...

(…)W dzisiejszych czasach scenicznych trzeba być litym desperatem, by odgrzewać odwieczne kluski, że mianowicie mysz to mysz a nie problem społeczny, scena to scena a nie sprawa dla reportera, zaś teatr to teatr a nie jarmark publicznych bolączek ani też przybytek tarmoszenia ran. Pomijając inne, pomniejsze uroki, przypomnienie tego truizmu jedno powoduje. Lekkość. Lekkość oglądania, lekkość słuchania, lekkość sądzenia wreszcie.

Zwyczajnie: gdy oznajmię, że przedstawienie Lipińskiej jest porządne, lecz średnie - nikt w mą stronę nie syknie: "apage antypatriotas!".(…) średnia i szalenie porządna. Ujmująca w obrazku. Scenograf Melliwa ze znawstwem odtworzył bordowy salon angielskiego pensjonatu, gdzie gośćmi upchanymi między kominkiem, oknem wciąż otwieranym podmuchami zimowego wiatru i drewnianym konikiem na szafce przy oknie miotać będzie pytanie: kto zabił? Miłą muzykę Jan Kanty Pawluśkiewicz stworzył, tak miłą, że mam wrażenie, iż gdzieś ją już słyszałem... Kostiumom Magdaleny Tesławskiej też niczego zarzucić nie śmiem. I jeśli nie liczyć pierwszych dziesięciu, piętnastu minut, co są trochę jak ten wierszowany pociąg pełen grubasów, rytm opowiadania przez Lipińską mitycznej sztuczki Christie jest mocny, ton - czysty. Skąd zatem rzeczona średniość?

Aktorstwo. Tu się wszystko zaczyna, tu się kończy. Wiadomo: w komedii, zwłaszcza w zegarmistrzowsko precyzyjnej komedii kryminalnej Christie - nie ma cienia litości. Nic tu nie pomoże ani Melliwa, ani Pawluśkiewicz, ani Tesławska, ani Lipińska, która przez lata katorżniczej pracy nawet Grzegorza Wąsa uczyniła śmiesznym. Tu nie było lat. Tu była chwila. Tylko chwila, czyli akurat tyle, by ocaleli ci, co od zawsze mają w sobie... to coś. (…)

 

Justyna Stasiowska, Morderstwa i inne przyjemności w mroźne wieczory, /„Dziennik Teatralny”,www.teatry.art.pl/, 20.11.2007

(...) Jedną z najważniejszych rzeczy i główną siłą przedstawienia jest parada postaci charakterystycznych. Mamy parę (Barbara Kurzaj i Grzegorz Łukawski) , która stawia swoje pierwsze kroki w pro[...]

...

(...) Jedną z najważniejszych rzeczy i główną siłą przedstawienia jest parada postaci charakterystycznych. Mamy parę (Barbara Kurzaj i Grzegorz Łukawski) , która stawia swoje pierwsze kroki w prowadzeniu pensjonatu. Ciekawych gości: artystycznego młodzieńca (Grzegorz Mielczarek), ciągle narzekająca damę z kotem (Anna Sokołowska), majora (Feliks Szajner) i młodą pewną siebie damę (Marta Chodorowska) oraz obcokrajowca (Marcin Kuźmiński. Przybywa również dziwny policjant (Błażej Wójcik). Każdy ma cos do ukrycia. Nosi w sobie dziwną i zaskakującą opowieść, związaną ze sprawą, ale to odkrywamy uważnie śledząc ich zachowanie. Świetnie zagrane indywidua wzajemnie zakłócają sobie swoją osobistą przestrzeń, co dostarcza śmiechu, ale również podejrzeń ze strony innych postaci i widzów.

Aby dopełnić obrazu tajemnicy - scenografia jest na tyle skromna, aby nie zalać sobą aktorów, ale przy tym wprowadza w odpowiedni nastrój. Czerwony salonik w małym pensjonacie z widokiem na zewnątrz i oknem, które otwiera się wtedy, kiedy potrzebny jest "dreszcz". Pozornie ciepła i gościnna przestrzeń pozwala przestępcy na ukrycie się. Niezliczona ilość wejść daje niezwykłe możliwości zaskakiwania. Czekamy, jak przed serem szwajcarskim, patrząc uważnie z której dziury coś wyskoczy - z drzwi po lewej, prawej lub nawet okna. (…)

Spektakl Olgi Lipińskiej miesza w sobie wszystkie elementy grozy i humoru, którymi można sobie przyprawić swój angielski mroźny wieczór. Przy takim "cudeńku" można jedynie, jak to się robi przy kominku z książką, wyciągnąć nogi i rozkoszować się opowieścią.

 
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail: