 | Yasmina RezaBóg mordu |
Prapremiera polska najnowszej sztuki znakomitej francuskiej dramatopisarki Yasminy Rezy, znanej widzom w naszym kraju z wielu, świetnie przyjętych inscenizacji jej wcześniejszych utworów (Sztuki i Życie: trzy wersje). Bóg mordu – wyjątkowo zgodnie uznany przez publiczność i krytykę za najlepszy tekst autorki – ma na swoim koncie równie spektakularne sukcesy sceniczne. Od 2006 roku wystawiono go kilkadziesiąt razy na scenach najbardziej prestiżowych teatrów, m.in. w Berliner Ensemble, na West Endzie czy Broadwayu. Zdobył też wiele liczących się nagród teatralnych, w tym Tony Awards (Najlepsza Sztuka) i Laurence Olivier Award (Najlepsza Nowa Komedia),w 2009 roku. Główną przyczyną tych sukcesów jest mistrzowsko skonstruowana fabuła – z pozoru niewinne spotkanie dwóch małżeństw w sprawie bójki ich synów stopniowo odsłania dramatyczne napięcia, przeradzając się w otwarty konflikt, który prowadzi do nieoczekiwanego finału. Sztuka stawia bardzo aktualne pytania o ukryte źródła agresji, a reżyseruje ją Marek Gierszał, polski reżyser i aktor teatralny i filmowy, pracujący na stałe w Berlinie. ceny biletów: normalne 40 zł ulgowe 30 zł Yasmina Reza Wybitna współczesna dramatopisarka, prozaiczka i scenarzystka francuska (ur. w 1959 roku). Z wykształcenia jest socjologiem, ale jeszcze w czasie studiów rozpoczęła karierę teatralną jako aktorka. Pierwsza, napisana przez nią sztuka teatralna – Conversations après un enterrement (Rozmowy po pogrzebie) – pojawiła się na scenie w 1987 roku i od razu odniosła sukces (otrzymała m.in. prestiżowe nagrody SACD i „Molière”). Kolejna – Przypadkowy człowiek – spotkała się również z dużym uznaniem krytyków i publiczności. Dopiero jednak w 1994 roku powstał jeden z jej najgłośniejszych dramatów pt. Sztuka. Został on przetłumaczony na ponad 30 języków, przyniósł jej światową sławę i liczne nagrody (m.in. również nagrodę „Molière”). W 2000 i 2003 roku powstały kolejne utwory sceniczne: Życie: trzy wersje i Sztuka hiszpańska. Reza jest również autorką adaptacji Przemiany F. Kafki (którą w Théâtre du Gymnase wyreżyserował Roman Polański) oraz zbioru opowiadań Hammerklavier (1997), dwóch powieści: Désolation (1999) i Adam Haberberg (2003), a także scenariusza filmu Le pique-nique de Lulu Kreutz (reż. Didier Martiny). W 2007 roku opublikowała książkę Świt, wieczór lub noc, poświęconą Nicolasowi Sarkozy’emu i jego kampanii prezydenckiej. Bóg mordu (2007) – uznany za najlepszy dramat autorki – ma na swoim koncie wiele prestiżowych nagród (m.in. Tony Awards 2009), a także równie spektakularne sukcesy sceniczne. Wystawiono go dotychczas kilkadziesiąt razy, m.in. w Berliner Ensemble, na West Endzie i Broadwayu. Spektakl Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie jest prapremierą polską tej sztuki.
Premiera: 25.03.2010Czas trwania: 1 h 20 min.
Obsada:Recenzje:Katarzyna Fortuna , Duch komedii zastąpił boga mordu, /Polska Gazeta Krakowska nr 74/, 29.03.2010
Emocje w tym przedstawieniu niemal od samego początku sięgają zenitu. Jedynie cyniczny prawnik Alain Reille (świetny Marcin Kuźmiński) stara się zdystansować, lecz i on ostatecznie załamuje[...]
...Emocje w tym przedstawieniu niemal od samego początku sięgają zenitu. Jedynie cyniczny prawnik Alain Reille (świetny Marcin Kuźmiński) stara się zdystansować, lecz i on ostatecznie załamuje się po tym, jak jego żona Annette (Marta Konarska) zanurza jego telefon komórkowy w wazonie z kwiatami, oświadczając, że wreszcie jest cicho. Ale wcale nie jest. Cisza to ostatnie wrażenie, jakie można odczuć tego wieczoru.
Katarzyna Lachowicz, Życie jest ciężkie. Kurde!, /Kraków Culture Presss/, 29.03.2010
Są spektakle zaskakujące, które rozwijają swoje skrzydła z każdą kolejną minutą. Szalenie zabawne, ale powodujące nie śmiech naiwny lecz autoironiczny. To spektakle doskonałe w swoim[...]
...Są spektakle zaskakujące, które rozwijają swoje skrzydła z każdą kolejną minutą. Szalenie zabawne, ale powodujące nie śmiech naiwny lecz autoironiczny. To spektakle doskonałe w swoim gatunku, takie jak „Bóg mordu”. (...) Odwiedźcie koniecznie salon państwa Houille. Poznajcie ich przyjaciół, państwa Reille. Z pewnością ich polubicie, zabawa będzie przednia. Tylko gdy już zamkniecie za sobą drzwi, pojawi się w was dziwny niepokój. I gorzki smak w ustach, który może zostać po kawie. Albo po dojściu do wniosku, że my wszyscy dusimy w sobie agresję, która może wymknąć się spod kontroli i sprowokować takie zachowania, o które byśmy siebie nigdy nie posądzali. Bo pytanie brzmi: na ile znamy samych siebie?
Paweł Głowacki, Zęby i samotność, /Dziennik Polski nr 73 /, 29.03.2010
Utarło się, że "Bóg mordu" Rezy to cierpki portret rozsypki międzyludzkich relacji w naszej nowoczesności, inaczej zwanej ponowoczesnością, portret skryty w fatałaszkach lekkiej komedyjki,[...]
...Utarło się, że "Bóg mordu" Rezy to cierpki portret rozsypki międzyludzkich relacji w naszej nowoczesności, inaczej zwanej ponowoczesnością, portret skryty w fatałaszkach lekkiej komedyjki, literackiego bulwaru bez mała. W przedpremierowym wywiadzie sam Gierszał coś podobnego wyznał. Cóż, nie udało się. I chwalić Boga! Niepowtarzalny Nabokov uczył: wielkie opowieści - choćby "Anna Karenina", bądź "Ulisses" - są w istocie baśniami pamiętnymi. I właśnie dlatego, że baśniami - naprawdę kłują współczesność, każdą współczesność. Nie udała się Gierszałowi rozchichotana publicystyka, gdyż jest reżyserem o wiele lepszym, niż mu się w jego skromności wydaje. Udała mu się za to bajka lekko uśmiechnięta. (...)
| |