English version Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Aktualne spektakle

Hanoch Levin

Udręka życia

adaptacja i reżyseria : Iwona Kempa
współpraca reżyserska: Ana Nowicka
scenografia: Iwona Kempa
kostiumy: Anna Sekuła
muzyka: Bartosz Chajdecki
przekład: Agnieszka Olek
inspicjent : Anna Wójcicka

Sztuki zmarłego w 1999 roku wybitnego izraelskiego dramatopisarza, poety i reżysera teatralnego Hanocha Levina (autora słynnego Kruma), przebojem zdobyły polskie sceny, ciesząc się ogromnym aplauzem krytyków i publiczności. Ich niezwykły język i groteskowość, połączenie tragizmu i komizmu, a jednocześnie uniwersalność przekazu i głęboka zaduma nad losem człowieka sprawiły, że uznane zostały one za prawdziwe arcydzieła literatury teatralnej. „Udręka życia” w reżyserii Iwony Kempy to równie wzruszająca, co komiczna historia starzejącego się małżeństwa, przy której skutecznie można zatracić się w groteskowych perypetiach bohaterów, zapominając o własnych życiowych udrękach. Dzięki świetnej reżyserii i doborowej obsadzie, spektakl nie tylko przynosi znakomitą zabawę, ale także odkrywa przed widzem swoje drugie dno prowokując go do refleksji. Czas poświęcony na spektakl zostaje przez widza spędzony z podwójnym pożytkiem.

Spektakl tylko dla widzów dorosłych!

Ceny biletów:

normalne 45 zł

ulgowe 35 zł

 

Premiera: 01.10.2011

Czas trwania: 80 minut


Obsada:

Lewiwa:   Anna Tomaszewska
Jona Popoch:   Tomasz Międzik
Gunkel:   Radosław Krzyżowski
~   Sławomir Maciejewski
Na wiolonczeli gra:   Piotr Głuszyński
~   Adam Woźniak

Recenzje:

Paweł Głowacki, Skórzana czapka z daszkiem, /Dziennik Polski/, 06.10.2011

(...) po godzinie, gdy kończy się wyreżyserowana przez Iwonę Kempę „Udręka życia" Hanocha Levina, przypominają się, muszą się przypomnieć, opowieści Chaplina – jego ruchome obrazy, kiedy na ekranie ta[...]

...

(...) po godzinie, gdy kończy się wyreżyserowana przez Iwonę Kempę „Udręka życia" Hanocha Levina, przypominają się, muszą się przypomnieć, opowieści Chaplina – jego ruchome obrazy, kiedy na ekranie tańczyły z sobą wszelkie skrajności, odległe nastroje, namiętności pozornie nie do pogodzenia. W seansie Kempy nocna wściekłość ludzi, którzy wszystko o sobie wiedzą, jest jak widmo światła. Tak samo ciągła, o miękkich, niezauważalnych kładkach między łzą a metalicznym wrzaskiem, ledwo widzialnym przytuleniem a topornym gestem pakowania walizki, uśmiechem a mięsistym przekleństwem, wszelką łagodnością a wszelką gwałtownością, szydzeniem z uczucia, myśli, seksu i skóry a kruchym szeptem Lewiwy: „nie odchodź”. Który raz prosi o to? Setny? Tysięczny? I dlaczego tak czule, tak dojmująco czule, skoro dobrze wie, że miotający się pod nieruchomą czernią sufitu, malowniczo pakujący walizę, majestatycznie recytujący swój elegijny żal nad zmarnowanym życiem stary Jona – nie odejdzie? Tak – znów nie. I nic tu do rzeczy nie ma jego przerażenie nagłą wizytą samotności, jak marny pies skulonej pod resztkami szarego płaszcza. (...) W wielkim monologu Krzyżowskiego, rozpiętym między bombastyczną pychą gardzenia światem a piękną bezradnością wobec świata, jak w mistrzowskiej pyskówce Tomaszewskiej i Międzika tańcuje z sobą sto skrajnych namiętności. Oni: trzy aktorskie dania całkowicie spoza naszych aktorsko doszczętnie spsiałych dni. Ale to nie koniec piękna. Krzyżowski, Tomaszewska i Międzik naprawdę pamiętnego sedna dotykają, gdy ze swych nieogarnionych pokazów, gdzie ciemny dramat na amen zlepia się z jarmarczną burleską, wciąż wyskakują, by uchwycić się jakiejś łupiny, jakiegoś wióra, jakiegoś lichego kawałka gestu, intonacji, zapachu. Gunkel, Lewiwa, Jona – czepiają się dna codzienności, które jest mułem starych przyzwyczajeń. Na przykład – skórzanej czapki z daszkiem. Albo małych jakości. On – może jej smutnych oczu, mysiego pisku jej histerii? Ona – może jego nieporadności nad otwartą walizą, jego rzęs?

 

Łukasz Maciejewski, Małżeński dramat w Słowackim, /Polska Gazeta Krakowska/, 10.10.2011

Trzeci spektakl, trzeci sukces. Nie może być mowy o przypadku. Iwona Kempa, dyrektor Teatru im. Horzycy w Toruniu, artystyczny dom odnalazła w Krakowie, na scenie teatru Słowackiego. Po wspaniałych „R[...]

...

Trzeci spektakl, trzeci sukces. Nie może być mowy o przypadku. Iwona Kempa, dyrektor Teatru im. Horzycy w Toruniu, artystyczny dom odnalazła w Krakowie, na scenie teatru Słowackiego. Po wspaniałych „Rozmowach poufnych” Bergmana i równie udanej „Intymności” Kuerishiego, Kempa zaprezentowała „Udrękę życia” według Hanocha Levina.

Levin w ciągu kilku ostatnich lat stał się w Polsce jednym z najchętniej wystawianych dramaturgów. Nic dziwnego, co spektakl – to wydarzenie. Levin to kontynuator wiekiej literatury żydowskiej. W jego twórczości wisielczy humor zaprawiony jest goryczą, a tęsknota za sensem nosi wielowiekową mitologię wydziedziczonego narodu. (...) Iwona Kempa doskonale pracuje z aktorami. Tomasz Międzik, po „Rozmowach poufnych” po raz kolejny zagrał u tej reżyserki jedną z najważniejszych ról w karierze. Jego Jona jest dużym chłopcem, niedojrzałym mężczyzną marzącym o mamie, który potrafi być jednak również okrutny i odpychający. Boi się siebie, bo przestraszył się życia. Wybitną rolę zagrała też Anna Tomaszewska. Gdyby w Krakowie przyznawano jeszcze „Złote Maski”, Tomaszewska nie miałaby wielu konkurentek. Uwiarygodnia ona wszystkie skrajne emocje. Gwałtowność, wyciszenie, naiwność, prymitywizm. Lewiwa to my: wszystkie kobiety, mężczyźni, wszyscy ludzie. Perełką jest również przejmujący epizod Radka Krzyżowskiego.

 

Anna Matras, Portret małżonków Popochów, /Nowa Siła Krytyczna/, 30.11.2011

(...) Słodko-gorzka opowieść o kryzysie w dojrzałym małżeństwie to dramat zaliczany do nurtu komedii rodzinnych. Kto jednak zna choć trochę twórczość Levina, wie, że nie tak łatwo poddaje się ona pros[...]

...

(...) Słodko-gorzka opowieść o kryzysie w dojrzałym małżeństwie to dramat zaliczany do nurtu komedii rodzinnych. Kto jednak zna choć trochę twórczość Levina, wie, że nie tak łatwo poddaje się ona prostym klasyfikacjom. Autor bowiem swobodnie miesza w swoich tekstach komizm z tragizmem, a poważne problemy przypisuje groteskowym bohaterom. Podobne mechanizmy widoczne są w „Udręce życia”. Małżonkowie z trzydziestoletnim stażem: Jona Popoch (Tomasz Międzik) i jego żona Lewiwa (Anna Tomaszewska) w ciągu jednej nocy zmuszeni są podsumować swoje życie. (...) On, wiecznie niedojrzały chłopiec, nie może pogodzić ze swoją obecną sytuacją. Mierzi go żona, której wszystkie reakcje i zagrania zna doskonale. Irytuje nuda, która zagościła w ich długoletnim związku. Chciałby zacząć od nowa, uciec z domu, odetchnąć pełną piersią - najlepiej w towarzystwie jakiejś młodej kochanki. Jego długi monolog, którym rozpoczyna się spektakl, utkany jest z marzeń o lepszym życiu i tęsknoty za młodością, której już nie sposób odzyskać. Ze świadomością przegranego życia zupełnie inaczej radzi sobie Lewiwa. Nie pragnie uciekać, ale stara się zatrzymać męża w domu. Jest racjonalistką i wie, że nie może pozwolić sobie na kobiecą histerię. Na nieoczekiwane kaprysy męża ma swoje wypróbowane sposoby. Być może Jona już wcześniej próbował uciekać od swojego życia.

„Udręka...” to spektakl bardzo kameralny i intymny. Pod pozorem błahej małżeńskiej sprzeczki, Levin, a razem z nim Kempa, snują opowieść o miłości, samotności i lęku przed śmiercią. Bohaterowie spektaklu przeprowadzają na naszych oczach bolesną wiwisekcję swojego związku. Wobec słabości i błędów są bezlitośni – czasem traktują je tylko ironią czy dowcipem, a czasem okrutnymi oskarżeniami. Małżeństwo Popochów przedstawia się nam jako starcie dwóch żywiołów: mężczyzny, który wciąż podważa sens swojego życia oraz kobiety, która sama próbuje nadać temu życiu sens. I nagle w ten dualny świat wejdzie biedny, skulony Gunkel (Radosław Krzyżowski). Niczym natrętny domokrążca, który żebrze o chwilę uwagi i zainteresowania, wygłosi wzruszający monolog, oscylujący między skrajnymi emocjami – od poczucia bezsilności po rozpierającą dumę. Jednak, mimo wszelkich pozorów, jego upominanie się o pożyczoną skórzaną czapkę z daszkiem, czy o zaproszenie na szklankę herbaty to jedynie żałosny jęk o pomoc w zagłuszeniu dojmującej samotności. Dla Jony i Lewiwy wizyta Gunkla ma jeszcze inny wymiar: wprowadza dystansującą perspektywę, która pozwala im odkryć, że to co wspólnie stworzyli, ma dużą wartość.

Iwona Kempa umieszcza swoich bohaterów w przejrzystej, pustej przestrzeni. Jedynym elementem scenografii jest łóżko z białą pościelą. Na scenie nie ma miejsca na zbędne estetyzujące dekoracje. Prostota inscenizacyjna najlepiej wydobywa wszystkie podskórne sensy dramatu, który rozgrywa się w bohaterach: w ich rozmowach i budowanej relacji. Reżyserka i aktorzy pozwalają Levinowi prowadzić się przez tekst. Dzięki temu krakowski spektakl jest bardzo klarowny i znakomicie zagrany. Kreacje aktorskie Anny Tomaszewskiej i Tomasza Międzika oraz niewielka, ale znacząca rola Radosława Krzyżowskiego, zasługują na słowa wielkiego uznania, bowiem są dopracowane w każdym szczególe i geście. Jest to zapewne także rola reżyserki, która wydaje się wierzyć w inteligencję aktorów i bazując na niej, ogranicza inscenizację do niezbędnego minimum. Pochwalić należy również piękną muzykę Bartosza Chajdeckiego (na wiolonczeli gra Piotr Głuszyński), która nie nachalnie towarzyszy akcji. Wszystkie te elementy składają się na dobry i mądry spektakl, który bawi i zarazem wzrusza.

 

Małgorzata Ruda, Udręka, /„Dekada Literacka” nr 4/2011/, 02.01.2012

Iwona Kempa (...) na scenie krakowskiej Miniatury zrealizowała Udrękę życia (...) to jej trzecia krakowska praca, moim zdaniem znakomita. I nie pierwsze spotkanie Kempy z dramaturgią Levina (...) wyda[...]

...

Iwona Kempa (...) na scenie krakowskiej Miniatury zrealizowała Udrękę życia (...) to jej trzecia krakowska praca, moim zdaniem znakomita. I nie pierwsze spotkanie Kempy z dramaturgią Levina (...) wydaje mi się, że właśnie fascynacja jego twórczością i doświadczenie inscenizacyjne pozwoliły zbudować spektakl wybitny.

(...) Spektakl w Miniaturze wydaje się szczególnie charakterystyczny dla warsztatu reżyserskiego Iwony Kempy zarówno w planie estetycznym, jaki i ideowym. To reżyserka, która dobrze się czuje ukryta za aktorami. Ascetyzm scenograficzny jej spektakli pozwala skupić uwagę na aktorze (...) Reżyserka zamknęła bohaterów dramatu Levina na czarnej scenie. Pośrodku stoi wielkie zaścielone białą pościelą łoże. Przypomina katafalk. W głębi sceny wiolonczelista „ubrany” w wielkie białe skrzydła, akompaniuje małżeńskim kłótniom. Tylko dramatyzm muzycznej frazy pozwala przypuszczać, że jakoś uczestniczy w dramacie.

(...) Tu spotykają się dwa egoizmy i dwie histerie. Ta łzawa, kobieca, i ta pozornie zdecydowana na wszystko, walcząca o wolność – męska. Obie mają jeden cel: zniszczyć, upokorzyć partnera, pokrzyżować jego plany, siebie wywyższyć jego podłością. I ranić, i więzić.

(...) Aktorzy zwracają się do rzeczywistej publiczności. Rozmawiają z nią. Szukają w niej sojusznika. Teatr uczuć mieści się w teatrze. Łóżko jest jedną ze scen.

(...) „Udręka życia” opowiada o klęsce, którą stwarza człowiek, niszcząc wartość największą – drugiego człowieka.

 

Agnieszka Dziedzic, Przez małżeństwo do wieczności, /Teatralia, numer 47/2013/, 19.02.2013

Nad fenomenem związku, który wyniszcza i jednocześnie nie pozwala odejść, w ascetycznej przestrzeni Sceny Miniatura snuje tragikomiczne rozważania reżyserka, Iwona Kempa. (...) Spektakl rozpoczyna od [...]

...

Nad fenomenem związku, który wyniszcza i jednocześnie nie pozwala odejść, w ascetycznej przestrzeni Sceny Miniatura snuje tragikomiczne rozważania reżyserka, Iwona Kempa.

(...) Spektakl rozpoczyna od partii muzycznych granych na żywo przez wiolonczelistę ze skrzydłami anioła. Ten zabieg dobrze oddaje charakter Udręki życia, uświadamiając, że u Levina pod każdą, nawet najbardziej prozaiczną sceną z życia małżeńskiego pulsuje sfera marzeń, snów i wiary w dobre anioły. Ale i złośliwe duchy przodków.

(...) Spójna i wyrazista koncepcja reżyserska przekłada się na przykuwające uwagę role Międzika oraz Tomaszewskiej (...).

(...) Od pierwszej chwili biel łóżka przykuwa wzrok. Nie tylko wzrok widza, bo i Gunkel, tak bardzo łaknący bliskości drugiego człowieka, rzuca się desperacko na białą pościel. I nawet jeśli w miarę upływu lat garnitur weselny Jony przyblaknie, a suknia Lewiwy poszarzeje, tak jak blakną i szarzeją wspomnienia, to łóżko wciąż pozostanie nieskazitelnie białe.

 
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail:
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0,goodsport – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. offerclient - sesja klienta
  4. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  5. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  6. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  7. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  8. ADMS_ID, storeregion, mbox, georouting_presented, BANNER_TYPE, s_pers, s_vi - adobe.com
  9. x-src, datr - używane przez facebook.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.