Teatr Słowacki w Krakowie
EN | PL
szklanepaciorki
dom_dzwieku
Teatr w Krakowie. Prolog
Wyzwolenie
Plastiki
In Dreams
Oboz Katarakta
Strona główna Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Aktualne spektakle

Sławomir Maciejewski

Cosi, Gdziesi, Kajsi, Ktosi - z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego - Scena Miniatura (miejsca nienumerowane)

scenariusz: Sławomir Maciejewski
reżyseria: Sławomir Maciejewski
muzyka: Bartosz Chajdecki

W autorskim projekcie Sławomira Maciejewskiego, fragmenty Wesela Wyspiańskiego przekute zostały w błyskotliwy i aktualny monolog o Polakach. Scenarzysta, reżyser i aktor w jednej osobie staje się wodzirejem i zaprasza na wesele, na którym nie będzie jednak pary młodej, druhen i członków rodzin nowożeńców. Będzie natomiast wódka i orkiestra weselna w postaci zespołu rockowego, wykonującego muzykę autorstwa Bartosza Chajdeckiego - jednego z najbardziej uzdolnionych kompozytorów młodego pokolenia. Serdecznie zapraszamy na tę niekonwencjonalną imprezę!

Ceny biletów:
Normalny - 35 zł
Ulgowy - 25 zł

UWAGA: Podczas spektaklu wykorzystany zostanie efekt stroboskopowy (światło pulsujące z dużą częstotliwością). Osoby wrażliwe na ten rodzaj oświetlenia prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności.

 

Premiera: 13.04.2013

Czas trwania: 55 min


Obsada:

wykonanie:   Sławomir Maciejewski
gitara:   Grzegorz Koniarz
gitara basowa:   Jacek Fedkowicz
perkusja:   Wojciech Fedkowicz
/perkusja:   Marek Olma

Recenzje:

Anita Nowak, "Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi -" Wyspiański, perkusja i gitary, /Teatr dla Was/, 28.01.2013

Przedstawienie to wachlarz różnorodnych nastrojów: żartu, kpiny, ironii, refleksji, zadumy. Aktor w wielu przypadkach łamie rytm i melodię języka Wyspiańskiego, aby wydobyć zeń współczesne treści, aby[...]

...
Przedstawienie to wachlarz różnorodnych nastrojów: żartu, kpiny, ironii, refleksji, zadumy. Aktor w wielu przypadkach łamie rytm i melodię języka Wyspiańskiego, aby wydobyć zeń współczesne treści, aby dosadniej wskazać narodowe choroby. „Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi…” to dzisiejsza polska szopka z przyśpiewkami oparta na wspaniałej poezji wieszcza, wsparta rewelacyjną muzyką wybitnego światowej sławy kompozytowa Bartosza Chajdeckiego. Nie zabrakło w niej nawet postponujących narodową flagę polskich kibiców. A jak w tej szopce odnajduje się główny i jedyny jej bohater? Powszechnie wiadomo, że Sławomir Maciejewski jest znakomitym aktorem i w każdej kolejnej roli pokazuje sporą gamę nowych, ciekawych środków. Ale tu, zaprezentował całą ich kaskadę. Przy tym ze smakiem i bez najmniejszej przesady. Nawet kokietowanie publiczności jest uzasadnione.  

Katarzyna Misiuk, Co nam w duszy gra. Evergreen polskiej literatury, /Internetowy Magazyn „Teatralia“ numer 56/2013/, 24.04.2013

Ważnym elementem monodramu Maciejewskiego jest nieustannie podejmowana gra z widownią. Poprzez umiejętnie prowadzony dialog widz może stać się aktorem, który ma wpływ (rzeczywisty lub tylko jego złud[...]

...

Ważnym elementem monodramu Maciejewskiego jest nieustannie podejmowana gra z widownią. Poprzez umiejętnie prowadzony dialog widz może stać się aktorem, który ma wpływ (rzeczywisty lub tylko jego złudzenie) na przebieg wydarzeń. Aktor kokietuje kobiety, zaczepia mężczyzn, zmusza ich do interakcji, nigdy nie naruszając jednak ich komfortu. Publiczność staje się wspólnotą weselnych gości. W przypadkowo dobranej zbiorowości osób, których łączy jedynie fakt, że w kasie teatru kupili bilety na spektakl, znajdują się zapewne pracownicy umysłowi oraz fizyczni, inteligencja pracująca, studenci, uczniowie, biznesmeni, panie domu. Ludzie rozmaicie postrzegający rzeczywistość oraz sztukę, dysponujący różnym przygotowaniem i narzędziami do ich odbioru. Zupełnie tak, jak goście zgromadzeni sto lat temu w bronowickiej chacie. Czynnikiem spajającym zbiorowość a jednocześnie symbolem obśmiewanej w monodramie mentalności ma być "bania" - symboliczna setka czystej wody, która w pewnym momencie zaczyna krążyć wśród publiczności.

Wieczór mija szybko. Przemyślane, świetnie zagrane przedstawienie. Jasny, czytelny koncept. Wreszcie kawał mocnego brzmienia coraz rzadziej obecnego w radiostacjach.

Całość recenzji.

 

Łukasz Drewniak, Kosa rockmana według Maciejewskiego, /Dziennik Polski/, 13.05.2013

Kto tu do nas mówi? Czterdziestokilkuletni rockman, błazen-poeta i malarz jak Tomasz Budzyński z Armii czy postpidżamowy Grabaż. Może nawet sam Kazik. Maciejewski odkrywa, że to oni dziś mają w "mło[...]

...

Kto tu do nas mówi? Czterdziestokilkuletni rockman, błazen-poeta i malarz jak Tomasz Budzyński z Armii czy postpidżamowy Grabaż. Może nawet sam Kazik. Maciejewski odkrywa, że to oni dziś mają w "młodej Polsce" rząd dusz, taką poetycko-chocholą moc podrywania ludzi do myślenia i działania, ale i usypiania bolesnymi dźwiękami. Krzyczą za nas, piją i cierpią. Więc ten krótki, ledwie 45-minutowy spektakl ma dotykać nas w czułe punkty - polityczne i intymne. Badać nie tyle ich prawo do wypowiadania się za nas, co naszą gotowość do zrozumienia ich intencji.

 

Agnieszka Kminikowska, Nowa forma, nowe treści, /a cup of tea-tr - blog/, 12.01.2014

Jeśli chcecie zobaczyć coś fantastycznego - ten spektakl nadaje się idealnie!(...) Spektakl ten pod każdym względem jest nowatorski i zaskakujący, a do tego wykonany w niesamowity sposób. Moim, skromn[...]

...

Jeśli chcecie zobaczyć coś fantastycznego - ten spektakl nadaje się idealnie!

(...) Spektakl ten pod każdym względem jest nowatorski i zaskakujący, a do tego wykonany w niesamowity sposób. Moim, skromnym zdaniem Sławomir Maciejewski - reżyser, scenarzysta i wykonawca spektaklu - tym dziełem dał dowód swojego geniuszu scenicznego. Po prostu nie ma możliwości, aby się nie zachwycić jego niesamowitą grą na scenie. Jako aktor dysponuje takim wachlarzem środków, że na prawdę jest czego zazdrościć. Doskonale odnajduje się w każdym fragmencie tej sztuki - dosłownie i w przenośni jest reżyserem tego, co dzieje się na scenie, absolutnie panuje nad sytuacją i nad widownią.

Całość recenzji

 

Marzena Dobosz, „Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi – z Wesela Stanisława Wyspiańskiego” Sławomira Maciejewskiego gościnnie w Teatrze Polskim w Warszawie , /teatru głodna - blog/, 13.01.2014

Sławomir Maciejewski wziął na warsztat tylko jeden utwór, arcydzieło. Wyjął słowa z ust Pana Młodego, Poety, Czepca, Dziennikarza, Stańczyka, Panny Młodej, Haneczki, Gospodyni i innych postaci dramatu[...]

...

Sławomir Maciejewski wziął na warsztat tylko jeden utwór, arcydzieło. Wyjął słowa z ust Pana Młodego, Poety, Czepca, Dziennikarza, Stańczyka, Panny Młodej, Haneczki, Gospodyni i innych postaci dramatu i stworzył z nich spójny monolog o sobie i o nas żyjących tu i teraz (a Wesele powstało grubo ponad sto lat temu). Wyszło arcyciekawie, zaskakująco i bez cienia fałszu. I co jeszcze bardziej niebywałe – podczas tego monodramu–performansu–koncertu nie pada ani jedno słowo spoza tekstu Wesela. A przecież Maciejewski śpiewa nawet rockowe pieśni i ballady (do muzyki Bartosza Chajdeckiego)! Gdybym nie znała Wesela niemal na pamięć, chyba trudno byłoby mi w to uwierzyć. W każdym razie mogłam się znowu przekonać, że to samo słowo postawione w nowym kontekście uruchamia lawinę sensów i otwiera nowe pola znaczeniowe.

(...) Warto wybrać się na to Wesele 2.0, żeby odczarować lekturę szkolną. Dobrze jednak najpierw przypomnieć sobie tekst, żeby móc posmakować geniusz autora sztuki i docenić kunszt twórcy spektaklu.

Całość recenzji

 

Paweł Głowacki, Godzina czystych słów, /Program Drugi Polskiego Radia/, 21.01.2014

Co w istocie znaczy tytuł "Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi”? Że ty, pojedynczy, tylko tu i teraz, na widowni siedząc, słuchasz jego, tak samo pojedynczego, który tylko tu i teraz, ze sceny, mówi wreszcie [...]

...
Co w istocie znaczy tytuł "Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi”? Że ty, pojedynczy, tylko tu i teraz, na widowni siedząc, słuchasz jego, tak samo pojedynczego, który tylko tu i teraz, ze sceny, mówi wreszcie swobodne słowa Wyspiańskiego, słowa wreszcie w nic nie uwikłane. I na grzbietach liter nie robi topornych wycieczek do niczego, co brzęczy dziś na ulicy, w gazetach, w telewizji. I nie poucza cię, nie strofuje, nie biczuje, nie wciska ci do głowy jedynie słusznych tez o palących problemach współczesnej Polski, nie pstrzy cię żadną publicystyką, żadną ideologią, żadną maską żadnego patriotyzmu. On tylko prosi niemo: "Posłuchaj, spokojnie posłuchaj...”. (...) Maciejewski (...) z ogromu słów "Wesela” - a w "Cosi, gdziesi, kajsi, ktosi” nie ma ani jednej sylaby, której by u Wyspiańskiego nie było - wybrał pojedyncze zdania, niezbyt długie sekwencje, i jeszcze te już dziś prawie aforyzmy, co ich nie sposób nie znać na pamięć. Wybrał godzinną, niespieszną kaskadę i jako mały, chudy blond-nikt, z rzadko spotykaną wirtuozerią aktorską, z tym jakimś wręcz proteuszowym talentem - lekko i swobodnie żonglował wszystkimi smakami słów, ich odcieniami, wielorakimi stężeniami ich goryczy, ironii, chłodu lub ciepła, wciąż prosząc niemo: "Posłuchaj, spokojnie posłuchaj...” (...) Najfatalniejsze pytanie histerycznej nowoczesności teatralnej brzmi: "O czym jest sztuka X dziś?”. Odpowiedzi, jaką swym monodram daje Maciejewski, nie sposób ominąć. "Wesele” jest dziś o tym, że należy "Weselu” dać wybrzmieć na czysto. Nie gmerać w nim, nie międlić go, nie naginać, nie dławić. Trzeba po prostu łapy swoje - za plecy przełożyć. I tyle. Wtedy słowa Wyspiańskiego w zasłuchanej głowie - głowie pojedynczej, samotnej, nie w abstrakcyjnym łbie plemiennej zbiorowości - już same czynią, do czego stworzone zostały. W jednej głowie - zamieszanie, w drugiej - może odrobinę wstydu lepią, w trzeciej - budzą małą panikę, a w entej - rodzą myśl jakąś głębszą, na przykład o Polsce, albo o wódce, to najzupełniej obojętne. W każdej pojedynczej głowie coś innego się dzieje, lecz zawsze kleci się tam okruch skrajnie intymny, nie na sprzedaż, nieprzydatny dla handlu wymiennego. Zawsze tak. Wystarczy tylko nie wydurniać się pretensjonalnie na nitce łączącej zasłuchaną głowę z bardzo starym słowem.  
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail:
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0,goodsport – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. offerclient - sesja klienta
  4. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  5. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  6. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  7. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  8. ADMS_ID, storeregion, mbox, georouting_presented, BANNER_TYPE, s_pers, s_vi - adobe.com
  9. x-src, datr - używane przez facebook.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.