 | Anna BurzyńskaAkompaniator |
Po sukcesie Tanga Piazzolla – kolejna sztuka Anny Burzyńskiej zrealizowana w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Tym razem jest to kameralny dramat, rozgrywający się również w środowisku muzycznym. Główny bohater - pianista obsesyjnie zakochany w divie operowej - po trzydziestu latach milczenia decyduje się podczas próby wyznać miłość nieświadomej niczego wybrance. Sytuacja ta przynosi skomplikowane konsekwencje, a sztuka ewoluuje od tragikomedii w stronę trzymającego do samego końca w napięciu thrillera psychologicznego z zaskakującymi zwrotami akcji. Najdziwniejsza w życiu próba, jaką odbywają akompaniator i śpiewaczka, okazuje się bowiem również próbą ich psychicznej wytrzymałości, a nawet przynosi zagrożenie życia. ceny biletów: normalne 30 zł ulgowe 20 zł
Premiera: 07.11.2008
Obsada:Recenzje:Paweł Głowacki, Niezliczony popiół, /Dziennik Polski nr 263 /, 10.11.2008
(...) Piszę, co piszę, w zgodzie ze smakiem opowieści Burzyńskiej i Opalskiego jestem, ale też wiem, że piszę jakby tylko z jednej strony medalu. Piszę, patrząc na całość tylko przez[...]
...(...) Piszę, co piszę, w zgodzie ze smakiem opowieści Burzyńskiej i Opalskiego jestem, ale też wiem, że piszę jakby tylko z jednej strony medalu. Piszę, patrząc na całość tylko przez Marcina Kuźmińskiego, przez tę zachwycającą, w trzech, czterech chwilach dojmującą rolę tytułową.(...)
Anna Szczygieł, Wielbiąc miraże. "Akompaniator" w Słowackim, /Kulturatka/, 14.11.2008
(...)Lekka i zatrważająca jest ta sztuka, zabawna i straszliwa. Znakomity Marcin Kuźmiński odnajdujący się wybornie w każdym z wcieleń, pokazuje z Moniką Niemczyk, z jej ufryzowanymi[...]
...(...)Lekka i zatrważająca jest ta sztuka, zabawna i straszliwa. Znakomity Marcin Kuźmiński odnajdujący się wybornie w każdym z wcieleń, pokazuje z Moniką Niemczyk, z jej ufryzowanymi włosami i żółtymi piórami, całą paletę barw, uśmiechów i łez. Od śmiechu, delikatności i piękna, przez miłość drobiazgową, dokładną, oszałamiającą i zadziwiającą, aż do szaleństwa, przekraczającego powoli wszystkie z możliwych granic. O takiej miłości nam opowiadają w Miniaturze. Abstrakcyjnej i niemożliwie trwałej. Ale i ślepej, wielbiącej idee, wzniosłe obrazy i niezdefiniowane widziadła. Miłości przysłaniającej osobę; miłości, w której obraz zastąpił ludzkie ciało. Trwoży i niepokoi, ale i pociąga ten magiczny miłosny wzór, w którym uczucie, choć przesiąknięte obłędem - pozostaje: nieporuszone przez czas i przestrzeń, znające każdy kosmyk włosów i ułożenie dłoni. Zabawnie jest momentami, ale też pełno na scenie oparów grozy i szaleństwa. Zdaje się, że tu już o miłości prawić nie sposób... Cichy pomruk się jednak rozlega z ciemnego kąta. Bo czymże ma być miłość, jeśli nie szaleństwem.
Magda Huzarska, Akompaniator diabłem podszyty, /Polska Gazeta Krakowska/, 18.11.2008
(...)Tak gra Marcin Kuźmiński. Z zadziwiającą lekkością przeistacza się z demonicznego demiurga w bezbronnego, wobec zwierzęcej (dosłownie) kobiecości Amelii, mężczyznę. Tworzy postać[...]
...(...)Tak gra Marcin Kuźmiński. Z zadziwiającą lekkością przeistacza się z demonicznego demiurga w bezbronnego, wobec zwierzęcej (dosłownie) kobiecości Amelii, mężczyznę. Tworzy postać wieloznaczną, którą widz sam powinien sobie dopowiedzieć. Psychopata, kabotyn, diabeł, marzyciel, kreator cudzego życia, czy po prostu zakochany nieprzytomnie facet? Wszystkiego po trochu. Emocjonalną gęstością i bogactwem ekspresji zagarnia przestrzeń spektaklu.(...)
Joanna Barska, Mon cœur s'ouvre à ta voix..., /Dziennik Teatralny Kraków/, 25.06.2009
"Akompaniator" autorstwa Anny Burzyńskiej to sztuka przewrotna, co rusz wyprowadzająca w pole widza naiwnie wierzącego, że z łatwością potrafi przewidzieć następny krok postaci. Gdy już[...]
..."Akompaniator" autorstwa Anny Burzyńskiej to sztuka przewrotna, co rusz wyprowadzająca w pole widza naiwnie wierzącego, że z łatwością potrafi przewidzieć następny krok postaci. Gdy już myślimy, że koniec okaże się banalnym happy endem, Burzyńska, jak w "Fabulancie", puszcza do nas oko, pchając fabułę w zupełnie innym kierunku.
| |