Teatr Słowacki w Krakowie
EN | PL
Tajemnice Wesela
Bolesław Śmiały
Rabacja
Zemsta
szklanepaciorki
Teatr w Krakowie. Prolog
Wyzwolenie
Plastiki
Strona główna Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Archiwum spektakli

Obsady premierowe przedstawień po 1945 roku

Peter Asmussen

Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć - Scena MOS

przekład: Elżbieta Frątczak-Nowotny
adaptacja i reżyseria : Iwona Kempa
scenografia: Iwona Kempa
scenografia: Anna Sekuła
muzyka i opracowanie muzyczne: Bartosz Chajdecki
muzyka: Dawid Rudnicki
inspicjent : Iwona Cieślik

Prawdziwy koncert na pięć kobiet współczesnego mistrza skandynawskich klimatów, najsłynniejszego dramatopisarza duńskiego i współautora scenariusza genialnego filmu Przełamując fale w reżyserii Larsa von Triera. Krok po kroku wnikamy w skomplikowane koleje życia bohaterek, których opowieści prowadzą do bulwersującego i niespodziewanego zakończenia.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
15 czerwca 2013 roku decyzją powołanej przez Prezydenta Miasta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego Kapituły pod przewodnictwem prof. Jacka Popiela, Nagrodą Teatralną im. Stanisława Wyspiańskiego za rok 2012 uhonorowani zostali twórcy spektaklu „Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć”. Nagroda przyznawana jest corocznie za szczególne osiągnięcia w dziedzinie teatru, których miejscem powstania i zasadniczej prezentacji było miasto Kraków.

W oficjalnym komunikacie wystosowanym przez Kapitułę czytamy, że jury podjęło decyzję „po wnikliwej analizie zgłoszonych nominacji, doceniając znakomite kreacje aktorskie i koncertową zespołową grę…”.

ceny biletów:
normalne
I miejsca 45 zł
ulgowe
I miejsca 35 zł

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Spektakl grany w Małopolskim Ogrodzie Sztuki (MOS), ul. Rajska 12

 

Premiera: 25.11.2012

Czas trwania: 1 godz. 30 min.


Obsada:

Birgitte:   Dorota Godzic
Sarah:   Marta Konarska
Tammi:   Anna Tomaszewska
akompaniament/fortepian:   Dawid Rudnicki

Recenzje:

Łukasz Maciejewski, Zobaczcie nas, kobiety. Jesteśmy, /Polska Gazeta Krakowska/, 03.12.2012

Iwona Kempa po raz kolejny potrafiła uzyskać od aktorów Teatru Słowackiego zachwycające rezultaty. "Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć" to wspólny sukces reżyserki i jej aktorek.Ke[...]

...

Iwona Kempa po raz kolejny potrafiła uzyskać od aktorów Teatru Słowackiego zachwycające rezultaty. "Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć" to wspólny sukces reżyserki i jej aktorek.Kempa znalazła ciekawy pomysł na przeniesienie sztuki Petera Asmussena. Bohaterki jego sztuki biorą udział we wspólnym spektaklu. Na tle gustownej, ascetycznie pomyślanej scenografii zaprojektowanej przez Annę Sekułę, aktorki grające artystki estradowe biorą udział w swego rodzaju teatralnej terapii, która równolegle staje się autoterapią widza. Niezależnie od płci. (…)

Bogaty w konteksty tekst duńskiego pisarza był szansą na aktorskie kreacje. Gwiazdy Teatru im. Słowackiego skorzystały z niej w stu procentach. Bożena Adamek od lat nie miała tak świetnego materiału aktorskiego, Dominika Bednarczyk po raz kolejny udowadnia, jakim jest klejnotem, Anna Tomaszewska z wirtuozerią przechodzi od tonacji serio do buffo, świetne są także Dorota Godzić i Marta Konarska. Zbiorowy występ pań nie jest zestawem przepisów na życie ani remedium na umieranie. Kobieca narracja jest tylko i aż świadectwem skrajnych emocji uśmierzających nieznośną lekkość bytu. Być może stanie się również ważną lekcją dla facetów siedzących po drugiej stronie sceny (…)

Dzięki dwubiegunowej narracji, spektakl nie przestając poruszać, również bawi. Aż do przejmującego finału, kiedy prawda sceny staje się prawdą życia, a aktorki- zdejmując maski postaci scenicznych - stają przed nami bezbronne i zawstydzone, mówią: To wszystko prawda. Zobaczcie nas, kobiety. Jesteśmy. Czasami przez was płaczemy.

 

Aleksandra Sowa, Mężczyźni, którzy pociągają za sznurki, /Teatr dla Was/, 03.12.2012

(...) Spektakl Iwony Kempy jest wstrząsający. Pokazuje nam, kobietom, jak bardzo żałosne, a jednocześnie poruszające jesteśmy w swoich dramach i jak niewiele między sobą się różnimy w ich intensywnym [...]

...

(...) Spektakl Iwony Kempy jest wstrząsający. Pokazuje nam, kobietom, jak bardzo żałosne, a jednocześnie poruszające jesteśmy w swoich dramach i jak niewiele między sobą się różnimy w ich intensywnym przeżywaniu. Widzimy też kobiecą niemożność wyrwania się spod uzależnienia względem mężczyzn - żadna z historii na scenie nie mogłaby się zdarzyć, gdyby nie mężczyzna, a jednocześnie to oni nie są tutaj dopuszczeni do głosu, nie możemy poznać ich perspektywy. Zamieniają się w marionetki w opowieściach bohaterek - jakby w odwecie za to, że każda z przytoczonych historii to wspomnienie tego, jak to oni, świadomie lub nie, pociągali za sznurki.

Rzecz nie tyczy się jednak samych relacji. Przede wszystkim to opowieść o maskach, które zakładamy, żeby poradzić sobie z życiem. I o tym, jak zgniatamy konwenanse, kiedy nagle te maski z siebie zrzucamy. Cały zespół kobiet pracujący przy spektaklu zostawia nas bez odpowiedzi na pytanie, kto tutaj jest wariatem. Ten, który wypiera i ukrywa niewygodne prawdy grając rolę klauna, czy ten, który sprzeciwia się grze i nosi cierpienie oraz cały bagaż doświadczeń na wierzchu? I czy jest szansa na to, aby odciąć się, uniezależnić i próbować budować szczęście tylko na sobie? Tylko jedna z kobiet na scenie próbowała to zrobić, podejmując traumatyczną decyzję. I okazało się, że jako jedyna sama zafundowała sobie wewnętrzną śmierć. Czy to znaczy, że trzeba się poddać? Oddać swoje życie w ręce kogoś, na kogo będzie można zrzucić ewentualne porażki?

Nie. To znaczy, że ciągle od nowa trzeba szukać sposobu na wszystko to, co zdarzy się za chwilę. W końcu w swoim absorbującym i równie fascynującym u każdej z pań aktorstwie, żadna z bohaterek nie wygrała. A psycholog Kempa po raz kolejny nie osądziła nas, tylko odkryła nasze twarze, kończąc wszystko unoszącym się w powietrzu, niemym: "Tacy jesteśmy".

 

Maria Anna Piękoś, Pięć kobiet, /Dziennik Teatralny/, 08.12.2012

(...) Spektakl Kempy to istne studium kobiecej psychiki. Aktorki stworzyły sylwetki silne, autentyczne, spotykane przez nas każdego dnia. Widzimy kilka kobiet, zróżnicowanych pod względem wieku, char[...]

...

(...) Spektakl Kempy to istne studium kobiecej psychiki. Aktorki stworzyły sylwetki silne, autentyczne, spotykane przez nas każdego dnia. Widzimy kilka kobiet, zróżnicowanych pod względem wieku, charakteru, preferowanego stylu. Za nim podążają i światła – zmieniają się wraz z wejściem kolejnej bohaterki. Każda z nich przedstawia historię, która była zakrętem na jej drodze. Z każdej bije seksapil, silna kobieca broń, który jednak z czasem staje się nieważny, wyciera się. Przywołany w finałowej piosence, w której postaci stają przed widzami niemal nagie, pozbawione peruk, brzmi gorzko, niczym próba zachowania resztek godności, rozpaczliwego zachowania atrybutów kobiecości. Jednak wszystkie opowieści o kobietach stają się powiastkami o mężczyznach. Dokładnie: o mężczyznach-rzeźbiarzach, którzy odcisnęli w ich sercach niezatarte piętno, stali się lustrami, w których mogły się przejrzeć; największą próbą, jaką musiały przejść. Ostatecznymi sędziami, decydującymi o ich losie, weryfikacją kobiecości.

 

Łukasz Drewniak, Teatr im. J. Słowackiego: jak przezroczyste, /Dziennik Polski/, 11.12.2012

(...) Człowiek Kempy składa się z upokorzeń i kompromitacji, podejmowane przez niego próby ocalenia kończą się gestami na pokaz, słowami po nic. W jej teatrze śmierć zdaje się wygrywać z miłością i wi[...]

...

(...) Człowiek Kempy składa się z upokorzeń i kompromitacji, podejmowane przez niego próby ocalenia kończą się gestami na pokaz, słowami po nic. W jej teatrze śmierć zdaje się wygrywać z miłością i wiarą, a gorycz i beznadzieja narasta nieustannie. Zastanawiałem się długo jaki może być jej kolejny repertuarowy krok, cóż może być bardziej pesymistycznego od ostatnich sztuk Bergmana i Levina, które inscenizowała w Krakowie poprzednio? I nic mądrego nie wymyśliłem. A Kempa znalazła temat i autora.(...)

 

Dagmara Rolnik, Maski, które przybieramy na co dzień, /portal teatrakcje.pl/, 19.03.2014

Pomimo tego, że jest to spektakl o kobietach, w którym grają kobiety (jedyny mężczyzna przygrywa na fortepianie), nie jest on kierowany wyłącznie do przedstawicielek płci pięknej. Mężczyźni są w nim[...]

...

Pomimo tego, że jest to spektakl o kobietach, w którym grają kobiety (jedyny mężczyzna przygrywa na fortepianie), nie jest on kierowany wyłącznie do przedstawicielek płci pięknej. Mężczyźni są w nim obecni od samego początku, ponieważ pojawiają się w prawie każdej historii. To właśnie oni wpłynęli na życie bohaterek, często będąc bezpośrednim źródłem ich cierpienia. Można nawet powiedzieć, że żadne z tych zdarzeń nie miałoby miejsca, gdyby nie oni.

Aktorki zagrały rewelacyjnie, a Iwonie Kempie udało się stworzyć ciekawy, wzruszający, a jednocześnie przezabawny spektakl. Nic dziwnego, że został on w zeszłym roku nagrodzony nagrodą teatralną im. Stanisława Wyspiańskiego.

Sztuka ta jednak nie tylko bawi czy porusza. Niesie za sobą także proste przesłanie, które dotyczy każdego z nas bez względu na wiek czy płeć. Mówi się, że „życie to nie teatr”, ale czy na pewno? Każdy z nas ma swoją maskę, którą ubiera każdego dnia. Chociaż pod spodem cierpimy, nie pokazujemy tego. Nawet jeśli stanie się coś złego, przecież musimy żyć dalej. Kto wie, może właśnie w tym kryje się siła człowieka…

Całość recenzji

 
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail:
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0,goodsport – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. offerclient - sesja klienta
  4. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  5. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  6. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  7. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  8. ADMS_ID, storeregion, mbox, georouting_presented, BANNER_TYPE, s_pers, s_vi - adobe.com
  9. x-src, datr - używane przez facebook.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.