Teatr Słowacki w Krakowie
EN | PL
Vernon Subutex
Tajemnice Wesela
Bolesław Śmiały
Rabacja
Zemsta
szklanepaciorki
Teatr w Krakowie. Prolog
Wyzwolenie
Plastiki
Strona główna Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Archiwum spektakli

Obsady premierowe przedstawień po 1945 roku

Christo Bojczew

Orkiestra "Titanic"

reżyseria: Andrzej Domalik
scenografia: Marcin Jarnuszkiewicz
muzyka: Jacek Królik
reżyseria światła: Prot Jarnuszkiewicz
konsultacje ruchowe: Kamila Jankowska
konsultacje ruchowe: Witold Jurewicz
inspicjent : Iwona Cieślik

Opuszczona stacyjka kolejowa, a na niej czworo życiowych rozbitków, którzy topią smutki w alkoholu i czekają. Czekają na pociąg, którym odjadą gdzieś daleko, do lepszej przyszłości. Ale żaden z przejeżdżających ekspresów nie zatrzymuje się w tym dziwnym, zapomnianym przez wszystkich miejscu. Pewnego dnia jednak na stacji pojawia się tajemniczy iluzjonista – Harry – za sprawą którego bohaterowie zostają wciągnięci w splot niezrozumiałych i coraz bardziej niesamowitych zdarzeń.

Orkiestra „Titanic” to przesiąknięta humorem i groteską opowieść o tęsknocie za innym, lepszym życiem, które – podobnie jak u Czechowa – znika w nieokreśloności marzeń, o iluzji, która wchłania wszystko, nie pozostawiając nawet nikłych śladów realności.

Bojczew – jeden z najwybitniejszych dramatopisarzy współczesnych - świadomie i błyskotliwie a jednocześnie przewrotnie odwołuje się do koncepcji świata jako teatru i do idei rzeczywistości, która jest jedynie mirażem, bo – jak mówi Harry – „sen nie jest życiem, aczkolwiek życie jest snem”. Utrzymana w konwencji realizmu magicznego inscenizacja Andrzeja Domalika znakomicie oddaje zagadkową aurę sztuki i jej wielopiętrową konstrukcję.

 

ceny biletów:

normalne 30 zł

ulgowe 20 zł

 

Premiera: 14.06.2008

Czas trwania: 1 godz.30 min.


Obsada:

Prodan:   Maciej Jackowski
Meto:   Jerzy Światłoń
Harry:   Marcin Kuźmiński
Ljubka:   Kornelia Trawkowska (gościnnie)

Recenzje:

Paweł Głowacki, Doko, który czeka, /Dziennik Polski nr 141/, 18.06.2008

(...) Orkiestra "Titanic", seans, który wedle sztuki Christo Bojczewa Andrzej Domalik ułożył. Ciągłym otwieraniem ścieżek między szarą realnością dni byle jakich a widmami spod powiek, tęsknotą, marze[...]

...

(...) Orkiestra "Titanic", seans, który wedle sztuki Christo Bojczewa Andrzej Domalik ułożył. Ciągłym otwieraniem ścieżek między szarą realnością dni byle jakich a widmami spod powiek, tęsknotą, marzeniem śnionym noc w noc. I nawet cienia "ekskatedralności". Ulga! Kolosalna ulga braku na łopacie wyłożonych TEZ ONIRYCZNYCH. Ulga braku scenicznego FILOZOFOWANIA O NATURZE ŚNIENIA. Ulga braku PEDAGOGIKI. Żadnego POUCZANIA widza, żadnego WSPÓŁCZESNEGO ZGŁĘBIENIA FREUDYZMU I JUNGIZMU, żadnej próby dłubania w świecie za oknem, żadnej próby karcenia bądź nagradzania dalszych bądź bliższych rodaków. Co zatem jest?

(...) Tu płytkość jest wzmożeniem goryczy, nie błędem. Tu banał zdań wzmacnia bezradność czworga, na trupim peronie ostatniej stacji krańca globu czekających na pociąg, który zabierze ich stąd. Ale pociąg nie przyjedzie. Tego peronu już nie ma w rozkładach jazdy. Zrudziałe tory, wieczna szarość, wciąż przeszywające szarość dudnienia dalekich ekspresów. Są tylko omamami? Śnią się? Co tutaj jest z jawy? Jeśli ekspresy słychać jedynie w snach, to może lepiej nie wracać do dnia? Tak między zrudziałymi torami a marzeniem o pociągu jadącym w jasność - otwierają się ścieżki. Wchodzisz? (...)

 

 

Magda Huzarska, Niedźwiedź poprowadził pociąg, /Polska Gazeta Krakowska nr 142/, 19.06.2008

(...) na stacji zjawi się tajemniczy mężczyzna. Grający Harry'ego Marcin Kuźmiński jest w tej roli świetny. Nie wiadomo, czy uważać go za diabła czy za boga, za demona czy wielkiego reżysera, który w [...]

...

(...) na stacji zjawi się tajemniczy mężczyzna. Grający Harry'ego Marcin Kuźmiński jest w tej roli świetny. Nie wiadomo, czy uważać go za diabła czy za boga, za demona czy wielkiego reżysera, który w głowach siedzących na stacji ludzi stwarza fascynujące i tylko z pozoru absurdalne światy.(...) Drugą znakomitą, rozedrganą do granic możliwości rolę stworzył w przedstawieniu Grzegorz Mielczanek. Patrząc na niego, miałam wrażenie, że aktor jest niczym drzewo, które ugięło się pod ciężarem swojej bezradności, bolesnej jak ekstatyczny taniec, który na końcu wykona na metalowej beczce. (...)

Bohaterowie wsiądą do pociągu, który, za sprawą sztuczek Harry'ego, w końcu się zatrzyma. Będą mościć się w przedziałach, poruszać w takt trzęsących się wagonów. A ja niemal fizycznie zacznę z nimi odczuwać drgania kolejowego składu, w nozdrzach poczuję zapach potu stłoczonych pasażerów. Andrzej Domalik uruchomił teatralną iluzję, dzięki której wybrałam się w podróż do świata własnej wyobraźni. I za to cenię ten spektakl.

 

Hubert Michalak, I oni w tańcu śpią, /Nowa Siła Krytyczna, e-teatr.pl/, 30.06.2008

Niewielka przestrzeń Sceny Miniatura Teatru im. Juliusza Słowackiego pomieściła w sobie przejeżdżające pociągi i nieczynną stację, by w finale rozszerzyć się w miejsce nieograniczone i nienazwane. "Or[...]

...

Niewielka przestrzeń Sceny Miniatura Teatru im. Juliusza Słowackiego pomieściła w sobie przejeżdżające pociągi i nieczynną stację, by w finale rozszerzyć się w miejsce nieograniczone i nienazwane. "Orkiestra Titanic", wyreżyserowana przez Andrzeja Domalika, oparta jest na poetyckim, lekkim tekście, który - im bliżej finału - tym staje się mniej oczywisty, pogrąża się w pytaniach, mnoży poziomy. Niestety, mechanizm spektaklu nieszczęśliwie dryfuje pomiędzy poetyckimi obrazami i realizmem. Nie udało się odnaleźć złotego środka, wyważyć pomiędzy jednym i drugim. Powstało przedstawienie, które ogląda się lekko i bez przykrości (...)

Największym atutem przedstawienia jest atrakcyjna przestrzeń sceniczna. Scenograf, Marcin Jarnuszkiewicz, nie odtworzył (na szczęście!) nieczynnej stacji kolejowej w skali 1:1. Przy pomocy przestrzennych konstrukcji metalowych, kilku podestów i prostych sygnałów plastycznych (wprasowany w podłogę kawałek torów, bufor wystający wprost ze ściany), zarysowuje pole gry dla aktorów, nakreśla jego możliwości, skrótem, nie precyzując niczego, uruchamia przestrzeń teatralną. W tę pomysłowo zaplanowaną przestrzeń wprowadza jednak element, który ją rozsadza i ośmiesza. Model pociągu jeżdżący w przód - czyli po bożemu - i w tył, ciągnięty (?) przez ostatni wagon. Wydawać by się mogło, że zabawka mieści się w konwencji przedstawienia. Jednak ścisła wierność repliki w stosunku do oryginału sprawia, że jeden z kluczowych elementów spektaklu śmieszy, zamiast inspirować do przemyśleń. Może to zresztą lepiej, że śmieszy, niż miałby budzić niezrozumienie - jak fakt, że bohaterowie upijają się zawartością plastikowych butelek po wodzie mineralnej, z uporem utrzymując, że rzucone ku nim z okien pociągu flaszki zawierają alkohol.

(...) Wśród pięciorga bohaterów mocniej akcentują swoją obecność wsobny, introwertyczny Doko Mielczarka i ekscentryk Harry, brawurowym, szerokim gestem zagrany przez Kuźmińskiego (być może nierówna jakość ról wypływa z samego tekstu dramatu - wspomnianych dwoje bohaterów to najbardziej wyraziście nakreślone postaci). Cała reszta ma lepsze lub gorsze momenty, jednak to Harry i Doko brylują na scenie.

Dzięki specyficznemu ustawieniu widowni, niewiele osób na raz może obejrzeć "Orkiestrę...". Kameralność zdecydowanie służy temu przedstawieniu. Osobiste zwierzenia postaci nabierają siły i wyrazu - mimo nienajlepszych, niekiedy, interpretacji aktorskich. Głośne, ekspresywne momenty przedstawienia są dostępne na wyciągnięcie ręki, znajdują się niepokojąco blisko. (...)

 

Justyna Nowicka, Przyjemności kanikuły, /Kraków, 07/08-2008 nr 7/8/, 01.07.2008

(...) Domalikowi udało się zbudować na scenie nastrój oczekiwania, tajemnicy, niepewności. Pięknie wraz z Marcinem Kuźmińskim rozegrali aktorski koncert Grzegorz Mielczarek, Maciej Jackowski, Jerzy Św[...]

...

(...) Domalikowi udało się zbudować na scenie nastrój oczekiwania, tajemnicy, niepewności. Pięknie wraz z Marcinem Kuźmińskim rozegrali aktorski koncert Grzegorz Mielczarek, Maciej Jackowski, Jerzy Światłoń, Kornelia Trawkowska. (...)

 

Aleksandra Koehler, Orkiestra gra na statku, którego nie ma, /Teatr nr 9 /09.2008/, 02.10.2008

(...) Autorzy postawili na minimalizm. Żadnych tandetnych popisów, żadnych popularnych obecnie chwytów teatralnych i efekciarstwa. Szara sceneria: żelazna wieża zawiadowcy, kawałek torów kolejowych, f[...]

...

(...) Autorzy postawili na minimalizm. Żadnych tandetnych popisów, żadnych popularnych obecnie chwytów teatralnych i efekciarstwa. Szara sceneria: żelazna wieża zawiadowcy, kawałek torów kolejowych, fragment peronu, rdza i beton, śmieci i kurz. Aktorzy stworzyli postaci bardziej widmowe niż ludzkie - i przez to przerażające, rozciągnięte pomiędzy bytem a niebytem. Cały, zawieszony między jawą a snem, spektakl momentami przypomina popis iluzjonistyczny, a chwilami wydaje się być eksplozją pijackiego nihilizmu, obłędu, alkoholowych zwidów. Gdy na stacji staje pociąg, którego nie ma, gdy postacie, które nie istnieją, znikają w kufrze nieistniejącego magika, gdy to wszystko miesza się i łączy ze sobą, świat zewnętrzny - ten poza teatrem, oswojony i "nasz" - sam staje się wielkim znakiem zapytania. Trudno o pewność, gdy przez mniej więcej półtorej godziny tonęliśmy wszyscy w onirycznej rzeczywistości-nierzeczywistości. .

Spektakl Domalika pozbawiony jest tej całej "odwagi" współczesnego teatru: feerii świateł, popisów gimnastycznych, estradowej dosłowności, odarcia z wszelkiej tajemnicy. Liczy się w nim co innego: subtelna gra umownością, piętrowa teatralizacja świata, moment scenicznej niespodzianki, która zaskakuje i daje do myślenia.

 

 

Paweł Głowacki, Kulturalne podsumowanie 2008 roku, /Dziennik Polski/, 30.12.2008

Na stacji bez imienia garść byle kogo czeka na pociąg skądś dokądś. Czekają, choć wiedzą, że stacji nie ma na żadnym rozkładzie. Czekają, bo co innego mogą? Zabić się. Tak. Ale to za trudne. Czekają, [...]

...

Na stacji bez imienia garść byle kogo czeka na pociąg skądś dokądś. Czekają, choć wiedzą, że stacji nie ma na żadnym rozkładzie. Czekają, bo co innego mogą? Zabić się. Tak. Ale to za trudne. Czekają, mamiąc się papierowymi nadziejami, co im je spity magik trzeciorzędny wyczarowuje za łyk gorzały. Smutny cyrk, pełen nieudanych klaunów. Gorzka commedia dell'arte. I zjawiskowy Grzegorz Mielczarek w roli Doko - małej istoty kruszejącej pod zwałami własnej bezradności.

 
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail:
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0,goodsport – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. offerclient - sesja klienta
  4. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  5. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  6. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  7. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  8. ADMS_ID, storeregion, mbox, georouting_presented, BANNER_TYPE, s_pers, s_vi - adobe.com
  9. x-src, datr - używane przez facebook.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.